Reklama
  • Wtorek, 28 czerwca 2016 (11:00)

    Kora. Sprzedała mieszkanie, remontuje dom

Stara się nie myśleć o kosztownej walce z chorobą.

Reklama

Sprzedaż mieszkania to było pierwsze, co przyszło do głowy mężowi artystki, Kamilowi Sipowiczowi (62), gdy para dowiedziała się, że lek zapobiegający nawrotowi raka jajnika, który Kora musi przyjmować przez co najmniej pięć lat, nie jest refundowany. Pozostali członkowie rodziny, dwaj synowie gwiazdy: Mateusz i Szymon, również uznali, że to najlepsze rozwiązanie. Miesięczna kuracja kosztuje bowiem 23500 złotych.

Małżonkowie wyliczyli, że po sprzedaży mieszkania pieniędzy na lek starczy im na trzy lata. Niezależnie od posiadanych własnych środków artystka zbiera pieniądze na leczenie poprzez Fundację Onkologiczną Alivia. Po kilku miesiącach, jak wyznał Kamil Sipowicz, udało się uzbierać 80 tys. zł. Starczą na zaledwie trzy i pół miesiąca leczenia, jednak para nie traci nadziei.

Kora wraz z innymi chorymi kobietami wystosowała do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła list z prośbą o spotkanie. Jeśli do niego dojdzie, z pomocą pracowników fundacji Alivia kobiety będą starały się przekonać go, że tylko refundacja leku pozwoli im na godne życie po zwalczeniu raka jajnika.

Choć Kora bardzo zaangażowała się w walkę o refundację, stara się nie przejmować przeciwnościami losu. Zapomina o nich, gdy tylko wraca z Warszawy do swojej posiadłości na Roztoczu. Sama świadomość, że spędza czas w ekologicznym, zdrowym regionie, sprawia, że piosenkarka nabiera nowej energii do życia.

– Na szczęście mieszkamy w miejscu, w którym każdy żyje długo, bo mamy bardzo czyste powietrze – powiedział niedawno Kamil Sipowicz. Choroba sprawiła, że małżonkowie przeprowadzili się na Roztocze na stałe. Ich bielański dom od dłuższego czasu stoi pusty. Para zdecydowała więc, że to dobry czas, by przeprowadzić w nim niezbędne remonty.

Wprawdzie Kora nie czuje się na siłach, by sama nadzorować wszystkie prace, ale jej mąż bez problemu podjął się tego wyzwania. Kilka dni temu spotkaliśmy go w jednym z warszawskich marketów budowlanych. Wybierał płytki do łazienki. Choć zapewne wolałby, żeby tę decyzję podjęła żona, to wie, że dla niej byłoby to zbyt duże obciążenie.

Był taki okres, kiedy ciemność rzeczywiście mnie pożerała, aż do objawów ostrych, psychotycznych – powiedziała niedawno o swojej walce z rakiem Kora (64).

– Nie chciałam żyć. Teraz zaczęłam cenić życie. A wręcz adoruję i kocham każdą sekundę – dodała. I choć nie oznacza to, że jest już wolna od wszelkich problemów zdrowotnych, ponieważ wciąż musi przyjmować bardzo kosztowne leki, to piosenkarka stara się nie myśleć o chorobie. Sprzedała mieszkanie, a w jej domu na warszawskich Bielanach właśnie trwa remont.

O powrocie na scenę nie ma mowy

Praca przy nagraniach ostatniej, wiosennej edycji „Must Be The Music” bardzo wyczerpała Korę fizycznie. Zmęczenie dawało się wyczuć nawet w jej głosie, choć jak zawsze starała się być bardzo profesjonalna i nie dawała po sobie znać, że cokolwiek jej dolega. O powrocie gwiazdy do śpiewania na razie w ogóle nie ma mowy.

Zdaniem trenerów głosu bez wielomiesięcznych ćwiczeń byłby to dla niej zbyt duży, a być może nawet niemożliwy do wykonania wysiłek. Jednak ona już nie raz pokazała, że nie boi się trudnych wyzwań. Po walce z chorobą, przeprowadzkach i remontach, być może przyjdzie jeszcze czas na powrót na scenę.

Życie na gorąco
Więcej na temat:Kora | KORBANK-PDA | Nie | mil | Mieszkanie+ | mieszkanie | Dom | Dom | dom | Dom | praca | Music | mateusz | szymon | Roztocze

Zobacz również

  • Piosenkarka postanowiła oddać ponad 100 tys. zł, czyli pieniądze, które zebrała na zakup leku potrzebnego w terapii zaawansowanego raka jajnika. Obec- nie lek jest już refundowany przez NFZ. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.